Napisane przez: annajamaica | Lipiec 23, 2012

Lotto Scam czyli jamajska wylęgarnia oszustów

Jak ryba bez wody, tak Jamajka bez skandali istnieć nie może.
Metaforyczna bomba informacyjna wybuchła w środę rano (18 lipca). W Montego Bay aresztowano pięciu oszustów. I to nie byle jakich. Jak wyraził się dowódca brygady anty-scamowej Clunis, aresztowani to ‘major players in the lottery scam’ jak się tu mówi, czyli innymi słowy jacyś lokalni mafiozi powiązani z procederem ‘Lotto Scam’.Wśród aresztowanych znaleźli się… dwaj politycy rządzącej partii PNP, z których jeden pełni funkcję radnego a drugi wice-mera Montego Bay. Aresztowano także dwóch synów wice-mera. Przeszukano dom wice-burmistrza, gdzie znaleziono nielegalną broń oraz pokaźną gotówkę w jamajskiej i amerykańskiej walucie ukrytą w komputerze oraz w specjalnie do tego przystosowanej, z wcięciem w środku- książce.Ten świeży fakt odgrzał postulaty uchwalenia wreszcie klarownych przepisów finansowania kampanii wyborczych oraz naboru do partii.

Sfilmowane okoliczności aresztowania, czy może trafjniejszym będzie określenie: scena wyprowadzenia skutego kajdankmi wice-mera Michaela Troupe’a i towarzyszącym temu okrzykom protestów, głównie ze strony kobiet-zwolenniczek, wywołały u mnie zdziwienie.

Aresztowanie wice-mera Montego Bay przez grupę do zwalczania lotto scamu. Protestujące kobiety. Zdjęcie pobrano z Jamaica Observer.

Heh, powtarzam to do znudzenia – Jamajka jest mała i niemalże każdy każdego tu zna, albo zna kogoś kto zna ‘kogoś’. Okazało się, że mąż zna tego wice-burmistrza. No proszę… Po tym jak podano do wiadomości publicznej kogo aresztowano, mój mąż  rozdziawił japę i zrobił wielkie oczy. Może coś tam podejrzewał , ale i tak był w szoku.

Po tak długim wstępie czas wreszcie opowiedzieć o samym procederze.

Lottery Scam, czy też w skrócie Lotto Scam.

Musiałabym pogrzebać w jakichś njusowych archiwach, aby dociec kiedy lotto scam stało się masowym problemem.
Przeprowadzając się początkiem roku 2007 na kilka lat do Montego Bay już słyszałam o zabójstwach w problematycznych dzielnicach drugiego miasta, a którego tłem było słynne już lotto scam. Bo to właśnie w Montego Bay cały proceder z pseudo loterią się zaczął.

O co w tym wszystkim chodzi?
Wszystko zaczyna się od telefonu do USA….
No tak, tylko do kogo dzwonią i skąd mają zagraniczne numery telefonów?
Więc po pierwsze dzwonią do przypadkowych osób. Scamerzy są w siódmym niebie, gdy osoba na drugim końcu kabla za oceanem okaże się osobą w podeszłym wieku i chwyci haczyk.
Po drugie, numery pochodzą z kilku źródeł. Głównym źródłem są centra outsourcingowe skoncentrowane w strefie zwanej ‘free zone’, w Montego Bay (call centres). Z czasem, dane osobowe amerykańskich obywateli zaczęły napływać z USA dostarczane przez Jamajczyków, którzy zdobywali je jakoś od swoich rodaków, albo w jakiś inny sposób. Kontakty z amerykańskim półświatkiem utrzymywane są czasami przez deportowanych na Jamajkę tych obywateli wyspy, którzy odsiedzieli jakiś wyrok w amerykańskim więzieniu.
Słyszałam również, że oprócz ciuchów w które zwyczajowo zaopatrują się Jamajczycy podczas zagranicznych wypadów, ci którym przyświecają niecne cele przywożą też książki telefoniczne.
Zaznaczam, że mowa tu o przestępcach, tyle że działających w bardziej wyrafinowany sposób.

Cały scam polega na tym, że dzwoni się do ofiary z informacją o wygranej. Tylko żeby odebrać wygraną, trzeba najpierw uiścić pewne opłaty. A to podatek od wygranej, a to cło jakieś, a to koszta operacyjne (co by się za tym stwierdzeniem nie kryło). Rzekomemu zwycięzcy podaje się numery konta, na które należy przelać pieniądze – czasem niezłe sumy rzędu kilku do kilkudziesięciu tysięcy dolarów US. ‘Szczęśliwy zwycięzca’ zostaje poinstruowany, by przesłać pieniądze przez Western Union, co powinno zapalić ostrzegawcze lampki. Ale ci niefortunni ‘zwycięzcy’ loterii to jak wspomniałam często osoby starsze, które już trzeźwo nie myślą.

Proceder kwitnie. Pokłosiem są luksusowe samochody i warte miliony domy czy raczej dworki, zważywszy rozmiary. Montego Bay oprócz miana turystycznej stolicy Jamajki stał się także synonimem szybkich pieniędzy.

Jak Kingston i Spanish Town słyną z konfliktów między gangami, tak MoBay zasłynął z przemocy związanej z Lotto Scam. Cytując osobę wtajemniczoną w działania oprychów z Lotto Scam, z którą jedna z jamajskich stacji przeprowadziła wywiad ( zmieniono głos i pokazano zarys sylwetki), pierwszą rzeczą w jaką zaopatrują się scamerzy jest broń.
Dlaczego? Już wyjaśniam.
Otóż, by nie wzbudzić podejrzeń, pieniądze w punktach Western Union pobierają wynajęci do tego celu ludzie. Za usługę otrzymują jakąś sumę, która jednak w porównaniu z odebraną kwotą, okazuje się być nędznym ułamkiem. Zdarza się, że kogoś te pobrane pieniądze skuszą i je sobie przywłaszczy. I tu zaczynają się problemy. Scamer przyjdzie z bronią po ‘swoją’ własność.
Scamerzy, aby jakoś zdobyte pieniądze upłynnić, kupują drogie samochody, budują domy i rejestrują je na znajomych czy dalszych członków rodziny, którzy jednak (mimo że na papierze są właścicielami) nie mogą na tych ‘dobrach’ położyć łapy. Za nieposłuszeństwo płaci się życiem.

Skala procederu przeraża. W roku ubiegłym amerykańskie biuro konsumeckie zanotowało 30tys. skarg swoich obywateli na jamajski scam. Dla porównania, w roku 2007 takich skarg było 2tys.
Oddział montegońskiej policji do spraw zwalczania lotto scamu ostatnio ostrzej zabrał się do pracy. Od początku tego roku przeprowadzono wiele aresztowań. Osoby powiązane z lotto scam rozpierzchły się po całej wyspie, dając sprawie ogólnokrajowy wymiar.

Wychodzą na jaw szokujące fakty. Co jednak bardziej szokujące to moralny upadek obywateli drugiego miasta. Ogólne milczenie co do tego co się dzieje powodowane jest albo obawą o własne życie, albo współudziałem w oszustwie.
Scamerami stają się nastolatkowie. Siedemnasto, osiemnastoletni młodzieńcy, którzy dobrze pisać i czytać nie umieją, ale są właścicielami luksusowych samochodów i ogromnych domów. Rodzice nie dopytują się skąd u dziecka takie pieniądze. Jak podała policja z MoBay, bywa tak, że to rodzice podpowiadają dziecku co ma robić, gdzie ukryć pieniądze. Wujkowie i ciotki stają się doradcami albo pracownikami takiego młodocianego milionera.

Jak doniosła prasa (oraz znajomi z MoBay) najmodniejszą ostatnio zabawą wśród scamerów jest impreza pt. ‘kto przepuści najwięcej kasy w jeden dzień’, której częścią m.in. jest mycie luksusowych aut szampanem.
Policji znany jest także przypadek, gdzie młodociany przestępca  opłacił przelot i pobyt włoskiemu architektowi, który zaprojektował mu dom.

Kilka tygodni temu oddział policji do zwalczania lotto scamu przeprowadził nalot na imprezę, jaka odbywała się w jednym z lokali w Discovery Bay (to jakieś 40 min. od Montego Bay). Dostali cynk. Zatrzymano 130 osób wyglądających na kobiety, spośród których jedynie 11  okazało się być na prawdę kobietami. Reszta to przekonująco przebrani za kobiety faceci (chętnie pozujący gezetowym fotografom). Policja aresztowała kilka osób.
http://www.jamaicaobserver.com/news/Cross-dressers-held-at-St-Ann-fete

Tymczasem lotto scam psuje Jamajce opinię. Zagraża inwestycjom i najważniejszej gałęzi lokalnego przemysłu, czyli turystyce. Scamerzy bowiem wysunęli swoje macki w stronę montegońskich hoteli. Przekupstwem lub szantażem (groźba skrzywdzenia osoby bliskiej) próbowali zwerbować pracowników hoteli, którzy mają styczność z kartami kredytowymi gości, do skopiowania kart i skopiowania danych osobowych hotelowych gości! Zgroza.

Cierpią uczciwi i ciężko pracujący Jamajczycy, którzy traktowani są jak potencjalni scamerzy, albo ofiary oszustów. Kanada np. utrudnia procedurę przesłania pieniędzy na Jamajkę za pośrednictwem Western Union ( znajomy Jamajczyk mieszkający w Toronto mi mówił). Jamajskim imigrantom trudniej przesłać rodzinie ciężko i legalnie zarobione pieniądze. Bardzo duża część jamajskich rodzin na takim dochodzie opiera swój miesięczny budżet.

Informacja z dobrego źródła. Byłej pracownicy jednego z hoteli jakiś czas temu zaproponowano partnerstwo w biznesie. I tak powstał sklep z ciuchami. Potem kolejny. I jeszcze jeden. Pani z nikogo mieszkającego kątem u rodziców stała się współwłaścicielką kilku sklepów.
Ludzie podejrzenia swoje mają, nikt nic nie mówi….
Tak tu się pierze brudne pieniądze. Gangsterzy zakładają legalne interesy, działają za kulisami. Twarzą firmy jest ‘czysty’ obywatel.

Tutaj lepiej trzymać się zasady: nie zazdrość komuś tego co ma, bo nie wiesz jak do tego doszedł.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: