Napisane przez: annajamaica | Lipiec 17, 2012

Dzieci – garść informacji, ciekawostki, przesądy

Ja wprawdzie mamą nie jestem, zaledwie  ciocią dwóch jamajskich chłopców, więc opiszę to co zaobserwowałam, usłyszałam i czego się dowiedziałam.
1. Przedpępkowe czyli ‚Baby Shower’

Czasami, na krótko przed porodem przyjaciele i rodzina oczekującej matki zbierają się w wyznaczonym miejscu. Może to być dom, lub jakiś lokal. Zazwyczaj organizacją imprezy zajmuje się grupka najbliższych przyjaciół. Jest poczęstunek, czasem jakieś zabawy. Kulminacją imprezy jest grupowe rozpakowywanie prezentów przyniesionych przez gości, którym towarzyszą westchnięcia ooooo, aaaaa, jakie śliczne itp.
Im nowocześniejsza mama tym bardziej wymyślne prezenty. Taka mama informuje, poprzez organizatorów Baby Shower, w którym sklepie dziecięcym można nabyć prezent jaki życzyłaby sobie dla swojego dziecka. W sklepie tym bowiem złożyła swoja listę życzeń….

2. Poród

Komfort zależy od zasobności portfela. Biedne kobiety rodzą w szpitalach publicznych, o których słyszałam, że nie cieszą się dobrą opinią. Porodówka w Downtown Kingston, Jubilee Hospital, działa jak fabryka, gdzie kobiety rodzą taśmowo. Tę informację potwierdzają dwie moje szwagierki, które na pewnym etapie swoich studiów medycznych miały tam praktyki. Podobno zdarza się, że dwie kobiety leżą w jednym łóżku. Możnaby rzec, że ciężarne przychodzą, rodzą i niemal natychmiast idą do domu.  😉

‚Pokaż mi swój pępek a powiem ci skąd jesteś’. Takie ukułam powiedzenie po tym, jak zobaczyłam najdziwniejsze pępki na świecie. ( pracując w agencji modelek, widziałam dziewczyny w strojach kąpielowych). Dziwne pępki mają osoby najczęściej pochodzące z biednych dzielnic stolicy. Od szwagierek usłyszałam, że na porodówce w Downtown szybko się uwijają i źle ucinają pępowinę. Może do tego potem nieprawidłowo o tę ranę dbają, nie wiem, w każdym razie niektóre pępki z Downtown są najdziwniejszych kształtów, czasem odstające.

Rodząc w szpitalach prywatnych, zapewnioną ma się prywatność i dobrą opiekę. Za wszystko się płaci. Cesarka nie jest koniecznością, ale wyborem – za dodatkową opłatą. Koszt porodu sprzed kilku lat, z wliczoną cesarką: JMD 120,000.

wystające pępki stały się częścią społecznej świadomości

3. Chrzciny

Jamajka jest wielowyznaniowa więc zwyczaje czy rytuały przyjęcia dziecka do społeczności kościoła mogą różnie wyglądać.
Katolicy na Jamajce stanowią mały procent.
Niekatolickie uroczystości chrztu, noszą nazwę Christening.  W pewnym momencie podczas nabożeństwa rodzice wraz z dziećmi oraz chrzestni zostają zaproszeni przed ołtarz, gdzie pastor indywidualnie błogosławi każde dziecko.

4. Ciekawostki

  • dzieci rodzą się z niezłą czupryną. Włosy obcina się dopiero gdy dziecko zacznie mówić
  • gdy dziecko ma czkawkę we włosy wkłada się zapałkę, podobno pomaga 🙂
  • Przesąd (zasłyszany tylko raz): nie bawi się dziecięcymi stópkami, nie łaskocze, bo gdy dziecko urośnie to  będzie się jąkać
  • kąpiel –  zawsze rano, także wieczorem, w wodzie nie za ciepłej
  • dzieci noszone są na rękach , na ulicach czy w centrach handlowych rzadko widać wózki. Na ramię kładzie się bawełniane prześcieradełko/kawałek materiału – na nim opierać będzie się dziecko. Poza budynkiem rozkłada sie parasol, żeby słońce nie raziło i dziecko miało cień
  • w klimacie tropikalnym gdzie łatwo o infekcje, o noworodki dba się szczególnie. Lepiej nie dotykać dziecka bez zgody rodzica, bo może być z tego niezadowolony (absolutnie nie całować!), odbierane jest to jako narażanie dziecka na działanie bakterii do których nie jest przyzwyczajone a młodziutki system obronny jest jeszcze słaby by skutecznie się bronił
  • dzieci ssają kciuki, i to czasem do późnego wieku. To dosyć tutaj rozpowszechnione i często nie jest uznawane za coś czego trzeba zabraniać.  Może to później rodziców drogo kosztować, bo korekcja zgryzu jest kosztowna. Szwagierka np, tego nie tolerowała, palec w buzi = zarazki. Wszystko zależy więc od rodziców.

Ogólnie z dziećmi tu się nie cackają. W dobrych domach wierzy się w dyscyplinę i dobre maniery. Manier uczy dom i dobra szkoła.
Z drugiej strony mamy dzieci, zwłaszcza chłopców, na ulicach Kingston żebrzących i myjących szyby samochodowe – z kogo biorą przykład? Na kogo wyrosną? Większość ludzi zna tu odpowiedź. Na kryminalistów.

Reklamy

Responses

  1. O tym laskotaniu i jakaniu sie to slyszalam tez w Afryce. 🙂
    I tak sie ciesze, ze wstapilas na mojego bloga!!! Twoj jest swietny. Juz wiesz, ze mam Cie w zakladkach. 🙂
    I tak mi sie jakos skojarzylo, ze kiedys tam dawno temu pisalas w pewnym bardzo egzotycznym jezyku? 😉
    Serdecznie pozdrawiam z japonskiej wsi,
    A.

  2. Tak, widziałam się w zakładkach, dziękuję! 🙂
    No, ja też się cieszę, że na Ciebie trafiłam. Będę regularnym gościem. I muszę jakoś załatwić zakup książki. Sądząc po blogu, książka musi być równie dobra o ile nie lepsza.

  3. jesli w koncu dostane moje egzemplarze autorskie, to Ci wysle 🙂

  4. tak , przesąd z jąkaniem to niestety prawda. Mój facet zabrania mi łaskotać stópki naszego synka , ale sam nie wierzy we wkładanie zapałki kiedy dziecko ma czkawkę 😉 za to dziewczyna jego brata zna inny sposób – kładzie się zwilżony kawałeczek nitki na czole dziecka i czkawka powinna przejść tak szybko jak niteczka wyschnie , z tego oczywiście obydwoje się z niej śmieją.Na ssanie kciuka i dotykanie przez obcych również się nie zgadza. A tak poza tym to świetny blog , zawsze czekam z niecierpliwością na nowe wpisy 😀

    • Dzięki 🙂
      A widzisz, i ja czegoś nowego się przy okazji dowiedziałam. Tego o nitce nie słyszałam.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: