Napisane przez: annajamaica | Lipiec 13, 2012

Jak wygląda pogrzeb na Jamajce.

Porównując obrządki pogrzebowe w Polsce i na Jamajce, sama nie wiem który wolę, jeśli mogę się tak niefortunnie wyrazić.
W Polsce, ze względu na ujednolicone rytuały nabożeństwa pogrzebowego, o ile to pochówek katolicki, wszystko odbywa się w miarę szybko, krótko i zwięźle, bez aktywnego udziału rodziny zmarłego. Mowę na temat zmarłego – ‘kazanie’, wygłasza ksiądz. Na cmentarzu kolejne modlitwy, rzewne, dławiące gardło pieśni, i tyle. Potem stypa.A jak to wygląda na Jamajce?

1. Przed pogrzebem.

Na terenach wiejskich, rodzina znajomi i sąsiedzi zbierają się na ‘wspominki’ o zmarłym przy rumie i górze jedzenia, której nieodzowną częścią jest koźlęcina. Zebrani wspominają zmarlego w historyjkach, anegdotach. Tak to wygląda gdy mamy do czynienia ze śmiercią z przyczyn naturalnych, której się spodziewa. Przypuszczam, że inną dramaturgię będzie miało spotkanie w przypadku śmierci nagłej w wyniku wypadku czy zabójstwa.
Takie spotkania przedpogrzebowe zależą od rodziny i od tego jakie panują w niej zwyczaje, nie są normą.

Jak wszędzie, pogrzeb to biznes jak każdy inny. Dostarczycielem usług w tym zakresie jest Zakład pogrzebowy. Usługi najczęściej skomponowane są w formę pakietu zróżnicowanego cenowo. Do klienta, w tym wypadku rodziny zmarłego, należy wybór pakietu, względnie pewne zmiany w ‘ofercie’.
Skromny pogrzeb to koszt plus/minus JMD 300,000.00
Rodzina przygotowuje program ‘uroczystości’, który następnie dostarcza zakładowi do wydruku. Usługa wydruku wliczona jest w pakiet kosztów.

Do jednej z gazet wysyła się nekrolog. Koszt niewielkiej notki zawierającej podstawowe informacje oraz zdjęcie to: JMD 4,000.00 w jednej z jamajskich dzienników, Jamaica Gleaner. Gazeta ta publikuje osobny kilkustronicowy dodatek z nekrologami w swoim niedzielnym wydaniu.

Dodatek z nekrologami w niedzielnym wydaniu Jamaica Gleaner

2. Moda Pogrzebowa

Uniwersalnym kolorem jest czerń, tudzież ciemne odmiany brązu, granatu. Oprócz czerni, kolorem jaki przystoi na jamajskich pogrzebach jest fiolet. Starsze panie zakładają kapelusze lub toczki.
Panowie występują w garniturach, mimo upału.
Styl ubioru, nawet na pogrzeb, zależy od tego, do jakiej klasy społecznej się należy.
Wiem, że często pogrzeb traktowany jest tu niemal jak wesele, jeśli chodzi o wygląd ‘żałobników’. Dziewczyny robią sobie paznokcie, włosy, wkładają kreacje jakie bardziej odpowiednie byłyby na klubową imprezę aniżeli na pogrzeb.
Pogrzeby gangsterów to podobno niezłe widowisko, także ‘modowe’. To tak tylko obiło mi się o uszy.

3. Nabożeństwo

Przeciętna jamajska rodzina jest duża i często rozsiana po świecie. Aby zebrać całą rodzinę na uroczystość pogrzebową potrzeba czasu. Bywa, że upływa miesiąc od zgonu, zanim zmarły spocznie w grobie. To po to, by ci przybywający z daleka mogli się zorganizować. W takim wypadku koszta pogrzebu rosną. Po upływie dwóch tygodni od przyjęcia przez zakład pogrzebowy ciała, za każdy dodatkowy dzień płaci się extra ( JMD 3,000.00).

Przed wejściem do kościoła otrzymuje się program, w którym wydrukowany jest plan przebiegu nabożeństwa. Kiedy i jaka piosenka, kto i jaki święty werset czyta, kto przedstawia jaką mowę, kiedy kilka słów wygłosi pastor.

W trakcie całego mojego pobytu na Jamajce dane mi było uczestniczyć w dwóch nabożeństwach pogrzebowych.
Pierwszym był pogrzeb mamy dobrego kolegi mojego męża. Owa mama musiała być osobą dosyć znaną, bo kościół  wypełniony był po brzegi (głównie kobietami), sporo ludzi stało na zewnątrz. My przybyliśmy na tyle wcześnie, by zająć miejsce na tyłach kościoła. Oczywiście wręczono nam program. Nabożeństwo trwało z dwie godziny, o ile nie dłużej, w trakcie którego na ambonie pojawiały się osoby opowiadające o zmarłej. Wśród przemawiających byli członkowie rodziny z godnością ale i humorem znoszący całą uroczystość. Jedynie raz bliska krewna zmarłej wybuchnęła głosnym ‘dlaczego, dlaczego Boże ją zabrałeś’, ruszając jednocześnie w stronę trumny; została powstrzymana i uspokojona  przez pozostałych członków rodziny.
Kilka razy usłyszeliśmy: ‘jedną z jej ulubionych piosenek była……(tytuł)….zaśpiewajmy dla niej’. I kościół dudnił od gromkiego śpiewu, falował od kołysania się w rytm obecnych. Coś niesamowitego.

Po raz drugi w pogrzebie wzięłam udział całkiem niedawno podczas uroczystości rodzinnej. Był to mały pogrzeb, obyło się bez teatralnych wybuchów emocji, zero płaczu. Nabożeństwo przebiegło sprawnie, według programu ma się rozumieć.

Co mnie zdziwiło po wejściu do kościoła, to otwarta trumna. Na początku nabożeństwa wieko zamknięto. (to zależy od życzenia rodziny)

To co bardzo mi sie podoba w jamajskich nabożenstwach pogrzebowych, to fakt zaangażowania rodziny. Czy do czytania Ewangelii- jaki werset, Nowy czy Stary Testament – to zależy od wyboru rodziny, czy do wygłoszenia krótkiej mowy, opisującej wpływ zmarłej osoby na życie mówcy. Ważne jest, aby w takiej mowie znalazł się jakiś motyw humorystyczny, zabawny fakt z życia mówcy łączący go ze zmarłą osobą. Lekki śmiech łagodzi ból straty.

Kolejną rzeczą jaka mi się podoba, to jamajskie pieśni pogrzebowe. Brzmią pogodnie. Żeby nie przesadzić, trochę jak pożegnanie przed odjazdem na wakacje, bo ‘zmęczona/y jestem, idę do nieba sobie odpocząć’. 🙂 A dzień śmierci jest ‘słodki, niebo to ‘szczęśliwy dom’. Bez dwóch zdań, wierzącym łatwiej kres ziemskiego życia znieść…
Śpiewają wszyscy, nawet gdy melodii nie znają, drugą zwrotkę zaintonują już bez fałszu. Słowa piosenek są w programie.

Kazanie pastora bardzo często ma tu formę dosyć aktywną. Wierni reagują na to co mówi. Słychać: amen, halleluja, oj prawda, zgadza się!

4. Groby, Cmentarz.

Zadbany parafialny cmentarzyk w Browns Town.

Jednym z pierwszych moich spostrzeżeń odnośnie tematu były groby, które zauważyłam przy Mandela Highway na trasie z Kingston do Montego Bay. Tak poprostu, w trawie.  Żaden cmentarz, nic, tylko dwa czy trzy nagrobki.
Zdziwiona byłam, gdy zobaczyłam groby na podwórkach, niedaleko domów, w niektórych regionach na południu wyspy. Powiedziano mi, że najwidoczniej rodziny te dalej kultywują zwyczaje afrykańskie któregoś z plemion z jakiego pochodziła część niewolników.

Zapuszczony cmentarz przykoscielny w Falmouth. To zdjęcie sprzed kilku lat.

Jamajskie groby i cmentarze wpędzić mogą w depresję.
Jamajka to zdecydowanie kraj żyjący teraźniejszością. Nie ogląda się tu zbytnio w przeszłość,  nie wspomina się wiecznie klęsk i niepowodzeń (jak w …pewnym kraju ;-)). Dobre to i niedobre, o ile ze złych wydarzeń wyciąga się wnioski i tych samych błędów nie popełnia się dwukrotnie (przytyk do jamajskiej polityki). A przyszłość? czy to wiadomo co będzie? Może dlatego tyle tu imprez, ludzie lubią się bawić. Liczy się tu i teraz.

Cmentarz i kościół w Falmouth. (zdjęcie sprzed kilku lat)

Dlaczego groby i cmentarze są depresogenne? Już mówię.
Nagrobki, to żadne tam marmury jak w Polsce, tylko beton i już. Czasem machnie się to białą farbą. Można też pędzelkiem napisać kto w danym grobie leży. Płyty nagrobne z imieniem i nazwiskiem i datami też są, ale małe i skromne.
Na tych kilku cmentarzach, jakie widziałam, zdaje się panuje samowolka. Nie udało mi się wydedukować systemu, dlaczego jeden grób tu, a drugi tam. Ot, jak popadnie, żadnych linii prostych.

Przed włożeniem trumny do grobu, po raz ostatni otwiera się wieko. Grobu nie zasypuje się ziemią. Na specjalnie przygotowaną ramkę okalającą otwór grobu nakłada się drewnianą płytę i metalowe zbrojenie. To wszystko zalewa się wcześniej przygotowanym cementem. Murarce towarzyszą śpiewy. Przewodzi nim pastor. Śpiewy cichną gdy nagrobek jest gotowy.

Cmentarz w Lucea (północne wybrzeże).

Zakończenie.

Nie ma tu zwyczaju odwiedzania grobów. Można, gdy przypadnie rocznica.
No, gdybym miała chodzić na cmentarz, na którym są takie wertepy, że mozna sobie nogę skręcić jak wpadnie się do krabiej nory, to też bym nie odwiedzała.
Kwiaty i wieńce są nieobowiązkowe. Wieniec przygotowuje i dostarcza w ramach usługi zakład pogrzebowy.
Posiłek dla żałobników po pogrzebie można zorganizować w domu, albo w lokalu. Nieodzownym będzie ryż z fasolą i kurczak.

Życie toczy się dalej…
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: