Napisane przez: annajamaica | Czerwiec 21, 2012

Deszcz

Z opadami deszczu na Jamajce wiążą się dziwne rzeczy: ludzie zmieniają swe zachowania, kraj działa na pół gwizdka.

Gdy wczesnym rankiem niebo zaciągnięte jest ciemną warstwą gęstych chmur a o dach (bo parapetów tu nie ma a nie wszystkie okna mają szyby tylko deszczułko-żaluzje) uderzają krople deszczu, to większość zamiast wstać i jak zwykle zacząć szykować się do pracy, owija się tylko szczelniej  prześcieradłem i odpływa w słodki sen kołysana szumem deszczu.
Pracownicy notorycznie spóźniają się do pracy podczas opadów. Tak fajnie się śpi, jest ciemniej, chłodniej i szumi woda. Zawsze można wytłumaczyć się utrudnieniami w dotarciu na czas do pracy spowodowanymi zalanymi drogami i korkami.

Deszcz i zalana Haggley Park Road, Kingston.

Za takie wytłumaczenie szef raczej nie skarci, bo na drogach w czasie deszczu faktycznie rozgrywają się dantejskie sceny.

Deszcz, w drodze do Three Miles , niedaleko Downtown.

Gdy pada, stołeczni kierowcy zachowują się na drogach jak gdyby dopiero co odebrali prawo jazdy; jeżdżą powoli i niepewnie co z kolei prowadzi do zahamowania płynności w ruchu ulicznym, czyli do korków.
Stresss!! Szyby parują, wycieraczki machają z największą prędkością, ściana wody przed maską, szosy zamieniają się  w rwące potoki. Kanały odpływowe i ściekowe albo nie nadążają z odbiorem wody albo są zapchane, bo ktoś nie zadbał i ich nie wyczyścił…albo takowych poprostu brak.
Drogi zamieniają się w pola minowe, dziury zakrywa przecież woda. Pobocza, szczególnie dróg ze spadem, momentalnie pokrywają się nanosem kamieni, ziemi, patyków. Opady bywają tu obfite i bardzo silne.

Oby tylko nie zmoknąć, ‘niech ręka boska broni’ ! Od tego można złapać grypę lub przeziębienie. Gwałtowna zmiana temperatury, kilka chłodnych kropel deszczu na ciało i choroba murowana. Biura bywają zdziesiątkowane po opadach, szczególnie tych przedłużających się.

‘Dwudziesty stopień zasilania’. Pyk. Prądu nie ma, tudzież występuje ‘migotanie’. Kolejny fenomen opadów deszczu na Jamajce. Lekkie opady powodują gwałtowny ‘pstryk’, prąd znika i pojawia się niemal natychmiast. Silne opady połączone z wiatrem powodują przerwę w dostawie prądu na dłużej. W tym wypadku podobno linie wysokiego napięcia ‘pieszczone’ są przez gałęzie drzew, których nie przycięto.  Brak prądu- siada linia telefoniczna, nie ma internetu… 😦

Jest kilka rodzajów deszczu.
1. Wywołany dzienną kondesacją; zjawisko bardziej powszechne w porze deszczowej. Pada wtedy niemal codziennie wczesnym popołudniem, mniej więcej ok.14:00. Opady, czasem bardzo intensywne, trwają nie dłużej niż pół godziny po czym wychodzi słońce, deszczówka szybko paruje.
2. Wywołany tzw. zimnym frontem, przywianym z chłodnych ziem północnych. Może wtedy zaciągnąć się na dłużej. Czuję się wtedy jak w Polsce jesienną porą…..prawie, bo jest mimo wszystko cieplej 🙂
3. Wywołany huraganem lub burzą tropikalną (tropical storm). Czyli w wielkim skrócie – silny wiatr i obfite opady. Huragan to zjawisko sezonowe ale jednocześnie nieprzewidywalne. Sezon zaczyna się w czerwcu a kończy  w listopadzie. Od kilku lat Jamajkę omijają huragany.

Pocieszająco na kierowców w czasie deszczu działa pewność, że drogówka siedzi na suchym posterunku.

Reklamy

Responses

  1. wow, dopiero dziś odkryłam Twojego bloga, muszę się cofnąć do początku i nadrobić wszystko 🙂 Pozdrawiam :]

    • A ja już przejrzałam Twój, bardzo ciekawy, będę zaglądać. 🙂
      Big up!!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: