Napisane przez: annajamaica | Czerwiec 3, 2012

Mój Kingston

Jamajka w lokalnym pojęciu dzieli się na ‘Town’, czyli Kingston, i na ‚country’ czyli wieś. Nawet drugie co do wielkości miasto Jamajki, Montego Bay, uznawane jest za wieś. Prawdopodobnie za sprawą bliskiego kontaktu z naturą i bezpośredniego sąsiedztwa z plażą i morzem w przeciwieństwie do betonowej stolicy.
Kingston jest na piedestale; wkońcu to stolica. Mówiąc o stolicy, odnosi się do niej jak do czegoś wyższego. Ma to swoje odzwierciedlenie w języku. Na przykład jadąc do stolicy z Montego Bay, które leży na północy, kierujemy się na południe, czyli w dół. Jednak w mowie zawsze użyjemy ‘up’ (czyli w górę): ‘I’m going up next Saturday’ (jadę do Kingston w następną sobotę).
Oczywiście w  powszechnym użyciu jest określenie ‘town’ – czyli miasto, i każdy tu wie, że chodzi o Kingston. ‘yuh deh a town or yuh back a country?’ – jesteś w Kingston czy wróciłe/aś na wieś?

Te przykłady jedynie potwierdzają kingstońską pozycję jako centralnego ośrodka kraju. Mieszkańcy stolicy wydają się jakby bardziej pewni siebie, mniej uprzejmi i serdeczni aniżeli ludność wiejska.
Kingston ma nawet swój specyficzny akcent, zarówno Downtown jak i klasa wyższa. W przypadku klasy wyższej, ostatnie spółgłoski wyrazów są przeciągane z intonacją lekko wznoszącą. To przeciąganie trochę przypomina mi włoski akcent. Można to wyłapać słuchając Yendi Phillipps np.

Na drogach Kingston widzi się drogie pojazdy najwyższej klasy, mercedesy, audi, be-emki, SUV-y, amerykańskie pickupy, drogie wehikuły członków rządu i dyplomatów.
Ale być może właśnie dlatego zauważana bieda tak kłuje w oczy. Kontrast tu bywa przeogromny, bo łatwozauważalny.

Najważniejszym aspektem stolicy jest jej dualny charakter. Kingston bowiem dzieli się na: Uptown i Downtown. Downtown leży blisko portu. Jadąc z Downtown do Uptown… autentycznie jedzie się trochę pod górkę.

UPTOWN

To część miasta, w której na codzień się poruszam, i w której czuję się swojsko. Niejako przypomina mi rodzinne miasto – nic tylko dwupasmówki, budynki mieszkalne, supermarkety i stacje benzynowe. To trochę taka sypialnia z budynkami w większości mało atrakcyjnymi architektonicznie, przynajmniej w moim odczuciu. Wydaje mi się, że przeważa w projektach strona praktyczna. Zabudowa jest raczej niska i solidna, aby oprzeć się klęskom żywiołowym. Bywa, że wyspę nawiedzają huragany w sezonie od czerwca do listopada. Jamajka leży też w strefie sejsmicznie aktywnej. Zdarzają się mniejsze lub większe trzęsienia ziemi. Budynki, szczególnie te użyteczności publicznej, muszą być wytrzymałe- mają więc solidne fundamenty i zbrojenia.

W Uptown brakuje centrum, typu europejska starówka. Funkcję tę poniekąd pełni Devon House – dom pierwszego jamajskiego milionera. Dom przekształcono na muzuem i park, a na tyłach znajdują się sklepiki, kawiarnia, winiarnia, lodziarnia i dwie restauracje.
Jest kilka centrów handlowych, przyciągających mieszkańców stolicy. Są one jednak od siebie oddalone. Mamy zatem centra: Sovereign w Liguanea, Losushan w Barbican, Manor Park i plazy na Half Way Tree.
Wiele obiektów jest przestrzennie porozsiewanych na terenie całego uptown. Bez samochodu, nie tylko w Kingston, jest się jak bez ręki.

Przed Devon House

Kawiarenki w Devon House

Oto kilka informacji nt. niektórych miejsc w uptown:

New Kingston
Dzielnica biurowa, tętniąca życiem w ciągu tygodnia w godzinach urzędowych. Wieczorem i w weekendy to miejsce dosyć wyludnione.
W New Kingston mamy koncentrację dużych hoteli. Wzdłuż jednej ulicy, naprzeciw której ulokowano Emancipation Park i Liguanea Club, znajdują się hotele Wyndham,  Courtleigh i Pegassus . W innych punktach dzielnicy są jeszcze: Spanish Court hotel (naprzeciw hotelu znajduje się ogromna placówka ambasady brytyjskiej), oraz Knutsford Court.
W New Kingston znajduje swą siedzibę wiele ministerstw.

Hope Gardens
Ogromny teren zielony przy Hope Road. Część parku przeznaczono na niewielkie ZOO, które obecnie jest modernizowane, co cieszy. W Hope Gardens odbywają się czasem róznego typu imprezy. Miejsca jest pod dostatkiem.
Niedaleko Hope Gardens leży jamajska politechnika UTECH (university of technology).
Trochę na uboczu leży kampus Universytetu Indii Zachodnich.

Ja w Hope Gardens

Koncentracja bardzo dobrych restauracji i klubu nocnego to miejsce zwane Market Place przy Constant Spring Road.

Główne arterie miasta to: Hope Road, Old Hope Road, Waterloo Road, Trafalgar Road, Lady Musgrave Road, Half Way Tree i Constant Spring Road.

Niektóre zamożne, mieszkalne części Kingston: Cherry Gardens, Beverly Hills, Norbrook (gdzie swój dom ma artysta Busy Signal m.in.), Old Stony Hill.

Fenomenem Kingston jest fakt, iż nigdzie nie jest się wolnym od przemocy; getta ulokowały się pomiędzy dobrymi dzielnicami, nierzadko bezpośrednio z nimi sąsiadując.
Dla kogoś kto po raz pierwszy przemieszcza się przez uptown Kingston, to co zauważa to domy, domki mieszkalne i miniosiedla oraz poszatkowanie stolicy przez getta i minigetta. Bardzo często jadąc przyjemną ulicą, mija się ładne i zadbane domy, by po chwili znaleźć się na nieciekawej ulicy z amatorsko skleconymi budynkami, czasem i nieodzowną blachą falistą. Po czym wjeżdża się ponownie w ładną ulicę.

Po tym, że miejsce jest bardzo ‘uptown’ świadczy koncentracja osób o białym lub jaśniejszym kolorze skóry. Są dwa centra handlowe, gdzie poczuć się można bardziej jak zagranicą niż na Jamajce, a mianowicie: Manor Park i Loshushan.

DOWNTOWN

To historyczne centrum ze starą rozpadającą się zabudową. Wraz ze wzrostem przestępczości zamożniejsi obywatele i ludzie interesu stopniowo zaczęli przenosić się, jak i swoje interesy, w górne partie miasta – czyli uptown.
Niektóre części Downtown są mniej niektóre bardziej niebezpieczne. Podobnie wygląda sprawa z infrastrukturą. Niektóre ulice wyglądają dosyć przyzwoicie, inne to nędza i rozpacz.

Ward Theatre. Popadający w ruinę. Brak funduszy na utrzymanie i renowację….

W Downtown mieści się kilka ministerstw, m.in. Ministerstwo Pracy oraz Parlament Jamajki a także Komenda Główna Policji. Ma tu swą kwaterę główną Scotia Bank oraz wydawnictwo jamajskiego dziennika Jamaica Gleaner. W downtown znajdują sie też zabytkowa Synagoga oraz Katolicka Katedra i słynne studio nagrań Tuff Gong.
‘Jądro Ciemności’.
Bardzo obrazowo przedstawił to miasto Alborosie w utworze ‘Kingston town’: ‘it’s a rude bwoy town – it’s Kingston town. …dis a di gun lan(d)…..if yuh a stranger and yuh drive mek sure yuh kno di route yuh dun waan get salute by a gun dispute
Downtown to miejsce brutalne, uzbrojone.
Ostatnia cytowana linijka z utworu Alborosie to najprawdziwsza prawda. Jeśli odwiedza się Kingston, to lepiej znać drogę, bo inaczej można zostać ‘przywitanym salwą podczas przypadkowej wymiany ognia’.
Downtown, a szczególnie Tivoli Gardens, to przyczółek gangsterów. Rządził tam do niedawna narkobaron Dudus, który teraz odsiaduje wyrok w amerykańskim więzieniu.

jakaś ghetto uliczka w Downtown

Downtown robi dosyć posępne wrażenie. Przejeżdżając w środku dnia przez niektóre ulice ma się odczucie jakby to było wymarłe miasto, nigdzie wokół żywego ducha.
Ja w Downtown zazwyczaj jestem tylko przejazdem. Przy okazji jazdy w stronę lotniska, bądź gdy mam do załatwienia w Downtown jakąś sprawę – co zdarza się niezwykle rzadko. Byłam w Ministerstwie Pracy oraz na Komendzie Głównej, która to wizyta wymaga osobnego wpisu.
W Downtown znajduje się też ‘dworzec’ busików, które tanio dowiozą do Montego Bay np. Skorzystałam tylko raz (niezła przygoda). Samo dojście do miejsca odjazdów busików to było doznanie, bardzo surrealistyczne. Czułam się jakbym właśnie trafiła w strefę dopiero co zakończonych działań wojennych. Na ulicy walały się śmieci, dokoła jakieś ruiny. Koszmar.

Większość Jamajczyków, szczególnie ci pochodzący spoza stolicy, czuje przed Downtown paniczny lęk.

Kingston jest geograficznie pięknie położonym miastem, ale bywa trudne, niebezpieczne i jakieś takie…chropawe. Ale ja mam do niego sentyment. Jak każde miasto, ma więcej do zaoferowania miłośnikom dobrego jedzenia, sztuki, kultury aniżeli prowincja.
W Kingston poznaje się inne oblicze Jamajki, to mniej idylliczne i pocztówkowe.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

Responses

  1. Ojjj moje odwieczne marzenie – wizyta na Jamajce ) Właśnie Kingstone i Montego Bay. Fajnie czyta się Twojego bloga, masa cennych informacji z pierwszej ręki 🙂 Pozdrawiam, N.

    • Cieszę się, że się podoba. Trzymam kciuki za spełnienie marzenia 🙂

  2. o widze że nie tylko ja chce na Jamajkę;). Nie wyobrażam sobie nawet co by było gdybym sama ( bez meża Jamajczyka;) ) przyleciała właśnie tam. Bez pracy, a język tylko angielski dość dobrze umiem. A może nie byłoby tak źle? Ludzie są pomocni?

    • Tak w ciemno nie radzę. A o pracę bywa trudno. Z ludźmi też lepiej ostrożnie, jak wszędzie zresztą, bo mogą naiwnego i nieznającego realiów turystę naciągnąć.

      Ale jak się im da trochę czasu, to się bardziej otwierają. Mnie taki ‚test’ sie często przytrafiał, tzn. osoby raczej były do mnie na dystans, ale jak się przekonały, że jestem ok, nie wywyższam się itd, itp, to następował zwrot, i traktowanie jak swoją.

  3. Czy naprawdę jest tam aż tak niebezpiecznie?

    • tak.

      I ludzie tam zazwyczaj się nie zapuszczają.

      Ja w Downtown byłam kilka razy, w miejscach gdzie az tak zle nie jest.
      O miejscach z filmiku to dowiaduje sie z wiadomosci, jak cos zlego tam sie dzieje.

      Ostatnio ogolnie w kraju przestepczosc wzrosla.

  4. Cześć! fajnie, że Cię znalazłam. Wybieram się za 2 tygodnie na Jamajkę i staram się jak najwięcej o niej dowiedzieć. A mało jest Polaków, którzy tam byli – no chyba, że na zorganizowanej wycieczce, ale to co innego. Bardzo chciałabym pojechać do Kingston, ale nie chciałabym trafić w jakieś nieciekawe miejsce przez przypadek. Może mogłabyś udzielić jakichś wskazówek – jak tam się znaleźć i jak nie wpakować się w kłopoty. Prawdopodobnie wypożyczymy auto bo obawiam się , że z Treasure beach ciężko tam się dostać inaczej.
    One love!

    • cieszę się, że mnie znalazłaś.

      na południowym wybrzeżu kursuje linia South Coast Express ( info@southcoast-express.com / (876) 957-3751)
      ale nie korzystałam, więc nie wiem w jakich miejscach się zatrzymuje. Musielibyście z Treasure Beach do danego ‚przystanku’ dojechać.

      ogólnie to drogi są tu słabo albo wcale nieoznakowane. Niektorych turystów to odstrasza innych nie zraża.

      Jadąc do Kingston z południowego wybrzeża wjedziecie do Kingston autostradą. Unikajcie Dowtown, lepiej tam nie zabłądzić.

      Jakby co, to piszcie na mojego maila.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: