Napisane przez: annajamaica | Maj 25, 2012

Zakupy

Zakupy robi się w supermarketach i na targowiskach. Jak niemal wszędzie na świecie. Jest jednak kilka ‘ale’.
TARGOWISKA

Obecne w każdym miasteczku. W Kingston najbardziej znanym targiem jest ten w Downtown zwany ‘Coronation Market’. Często w stolicy niektóre ulice przekształacają się w mini targowiska. Najczęściej starsze panie wykładają płody rolne na rozłożonych przy drodze płachtach i plandekach.
Istnieje kilka cech charakteryzujących jamajskie targowiska:
1. problem parkingowy.
2. brak fiszek z cenami.
Cena zależy od kupującego, od tego jak wygląda. Na wysokość ceny produktu ma wpływ odcień brązu skóry, i to jak się dany klient wysławia. Cechy te wskazują na to skąd, czyli z jakiej klasy społecznej pochodzi. Potencjalny klient jest lustrowany przez sprzedającego przed podaniem ceny. Cena jest wyższa im pewniejsze podejrzenie sprzedawcy, iż klient to osobnik pochodzący z klasy średniej lub wyższej.
3. targowanie.
Jeśli jest się pewnym, że sprzedawca znacznie wywindował cenę, można się targować. Jeśli sprzedawca jest nieugięty, wtedy odchodzimy od stoiska i kierujemy się na inne. Taka taktyka często zmiękcza sprzedawcę, i po ‘ok, niech już będzie moja krzywda’ – dostajemy produkt po naszej cenie.
Jak by na to jednak nie patrzeć, ceny na targowisku będą i tak niższe od sklepowych.

Moje doświadczenia na targu.
Czasem kupowałam różne rzeczy na przydrożnych straganach, typu ostre krewetki, owoce, ackee. Kiedy zatrzymywałam się z turystami, słyszałam cenę ‘turystyczną’.
Gdy szłam na targ sama, w miasteczku zwanym Lucea np, bardzo przydatną  wtedy okazywała się znajomość lokalnego dialektu.

Oto niektóre sytuacje:
– how much? and me waan a jamaican price. –  po ile (wskazując na plantiny)? tylko chcę jamajską cenę.
– oooh, yuh a Jamaican. – śmiech w odpowiedzi. oh, jesteś Jamajką?
– Yah mon. – a jak.

– How much for a hand? – po ile kiść (wskazuję na miodowe banany).
What??!! dat too dear mon, me waan a jamaican price, not fi di tourist dem. – co?!!! – (przechodzę na patois) – to za drogo, chcę jamajską cenę, a nie cenę dla turystów.
-oooh, yuh a Jamaican. –  (śmiech) oooh, jesteś Jamajką.
– Yah mon. – jasne.

Piwo już mam, czekam na zupę z krewetek na ostro.

SUPERMARKETY

Kilka supermarketów na terenie stolicy oraz jeden w Montego Bay (Mega Mart) mają system tzw. kart parkingowych. Przy wjeździe na parking znajduje się szlaban, który unosi pracownik – stróż po wręczeniu kierowcy parkingowej karty. Karty nie wolno zostawiać w samochodzie. Nie okazanie karty przy wyjeździe może stanowić powód do zatrzymania, gdyż zachodzi podejrzenie kradzieży pojazdu.

Pakowanie:
W jamajskich supermarketach nie pakuje się towaru samemu przy kasie. Od tego jest personel. Jest również system pakowania. Nie wkłada się do siatek produktów na chybił trafił, jak wpadnie pod rękę. Warzywa/owoce osobno, mięso osobno, chemia do osobnej siatki, produkty mączne, puszki do osobnej. Ma się potem tych siatek.
Płacenie:
Płacąc gotówką, jeśli dostajemy resztę, dostajemy rachunek oraz resztę bezpośrednio do ręki, a nie na tackę.

Asysta:
Jeśli zakupy robi kobieta, a siatek jest dużo, osoba pakująca oferuje się zanieść lub zawieźć zakupy do samochodu. Zawiezie, przełoży siatki do auta. Trzeba dać za to napiwek. Taka forma podziękowania. Jeśli się nie da, wyjdzie się na niegrzecznego skąpca.

Scandal Bag

Zakupy w jamajskich supermarketach pakowane są do plastikowych reklamówek, noszących tutaj intrygującą nazwę ‘scandal bags’. Skąd taka nazwa?
Podobno w przeszłości produkty pakowane były do półprzezroczystych siatek, przez które widać było ich zawartość. Czyli skandal. Bo i zawartość mogłaby być skandaliczna. Jakiś bogacz zamiast kawioru miałby puszkę makreli w pomidorach np.
W odpowiedzi  na protesty konsumentów sklepowe reklamówki są więc czarne. Wyglądają jak worki na śmieci. I jako takie po wyładowaniu zakupów są traktowane. Przynajmniej jedna oszczędność. Nie trzeba wydawać pieniędzy na zakup worków na śmieci.

Od reguły istnieją wyjątki. Najbardziej znanym jest supermarket Mega Mart, w którym towar pakowany jest do półprzezroczystych siatek.
Oprócz tego, w Mega Mart przy wyjściu ze sklepu, siatki i rachunek mogą zostać wyrywkowo sprawdzone. Taki system zaprowadzono, bo zdarzały się kradzieże.

Zakupy w ‚scandal bags’

Reklamy

Responses

  1. pierwszy raz widzę tak ciekawy blog o Jamajce:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: