Napisane przez: annajamaica | Grudzień 27, 2010

Jamajska Patty

Przygotowując materiał zdjęciowy do niniejszego artykułu usłyszałam od męża stwierdzenie, iż Patty nie jet fotogeniczna. Uwaga ta mogłaby sprawić, że czytelnik zacznie sobie wyobrażać jamajską niewiastę obdarzoną uroczym imieniem, ale pozbawioną anielskiej urody. Otóż Patty, a może raczej patty to niezwykle popularny na Jamajce produkt żywnościowy. Ma kształt półkola i jest żółtawo-pomarańczowawy, ulepiony z francuskiego ciasta- które w czasie konsumpcji niemiłosiernie się kruszy- i posiada nadzienie. Nadzienie bywa przeróżne. Przymiotniki określające pati wskazują na zawartość tego zapiekanego olbrzymiego pieroga. Zatem, mamy patty z nadzieniem:
– serowym
– sojowym
– warzywnym
– rybnym
– krewetkowym
– homarowym
– drobiowym
– wołowym
– calaloo (jamajski szpinak)
– ackee 

Patty najprawdopodobniej ma rodowód angielski. Anglosaska kuchnia obfituje w zapiekanki i ciasta z wsadem. Mezalians kulinarny między tradycją kuchni kolonizatorów i siły roboczej w postaci ludności przybyłej z Chin, Indii i Afryki Zachodniej zaowocowało wieloma innowacyjnymi pomysłami gastronomicznymi. Patty jest jednym z nich. Nadzienie mięsne w patty jest przyprawione na ostro, z dodatkiem jamajskiej papryczki lub jamajskiego curry ( wpływy hinduskie).

Prym w statystykach sprzedaży patty wiodą:
– patty drobiowa i
– patty wołowa.
Drobiowa, jak sama nazwa na to wskazuje, ma nadzienie kurzęce zmiksowane z przyprawą curry, a więc co za tym idzie nadzienie owo ma kolor żółty. Docierając do ‘serca’ drobiowej patty można natknąć się na sporawej wielkości kąski mięsa.

Inaczej ma się sprawa w przypadku patty wołowej. Nadzienie wołowe ma kolor i konsystencję burawej papki. Nie wygląda to zbyt apetycznie, stąd pewnie wcześniejsze określenie niefotogeniczności patty…

Patty wołowa z coco bread

O zawartości patty wołowej krążą legendy i anegdoty, że kto wie co ta patty wogóle zawiera, jakoże składu nadzienia nijak nie da się rozszyfrować. Wydaje się jednak, że nikomu to nie przeszkadza, patty wołowa to numer 1 zamówień, byćmoże dlatego, że jest najtańsza.

Do spożycia patty potrzebny jest uprzedni trening mentalno-fizyczny. Należy wcześniejszą zaprawą w postaci konsumpcji potraw ostrych przygotować kubki smakowe na szok podwójnego gorąca- przypraw i dopiero co wyjętej z pieca patty o temperaturze kilkuset stopni C.

W punktach sprzedających patty, gdzie oprócz wymienionej i jednoczącej wszystkie warstwy społeczne produktu, serwowane są i inne dania typowo jamajskie ( miejsca te to m.in. Mother’s, Juici Beef, Tastee), patty podawana jest w papierowych brązowych torebkach. Patty je się wysuwając ją z torebki, ostrożnie nadgryzając i dmuchając.
Bardzo często patty jada się z chlebem zwanym ‘coco bread’, który trochę w smaku przypomina polskie bułki. Patty wkłada się w środek coco bread, który ma formę książki. Można go otworzyć, włożyć weń paty i zamknąć. Tworzy się w ten sposób swego rodzaju kanapka, czy raczej wielka buła.

Coco bread (po lewej) i patty

Patty zalicza się do tzw. ‘street food’ czyli posiłku ulicznego, czegoś co można tanio kupić i szybko zjeść na mieście.

Patty, a właściwie to miejsce jej sprzedaży znalazło się w repertuarze jamajskich powiedzeń. Mimo, iż składanie zamówień oraz obsługa klientów przebiega sprawnie i w miarę szybko, patty shop w ujęciu metaforycznym ma negatywne konotacje. Patty shop jest równoznaczny z prowizorką, brakiem profesjonalizmu, partactwem.
Klasycznym przykładem jamajskiego patty shopu jest wg. mnie wieczorne wydanie wiadomości na kanale TVJ, które ja nazywam ‘patty shop news’.
Prezenterzy czytają wiadomości z dykcją, której pozazdrościć mógłby nie jeden aktor. Wśród prezenterów ‘odgrywających’ wiadomości wyróżnia się szczególnie jeden, Michael, z żywą mimiką twarzy przypominającą mi bajkę Tuwima o lokomotywie, bo pufa dmucha i się nadyma, ujawniając w ten sposób brak obiektywizmu dziennikarskiego, czyli…’patty shop’. Zdarza się też, że zapowiedź reportażu różni się od pokazywanego materiału filmowego. Bywa, choć rzadko, że przed kamerą mignie czyjaś głowa, albo ekran nagle staje się czarny. Wtedy z mężem jednocześnie komentujemy: ‘patty shoooop’!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: