Napisane przez: annajamaica | Kwiecień 7, 2010

Mango

Gdy pytałam kogoś ze znajomych lub rodziny o to ile rodzajów mango występuje na Jamajce, zawsze dostawałam tę samą odpowiedź: setki. Kiedy jednak prosiłam o wymienienie ich nazw, liczba ta zawężała się do około dziesięciu (chociaż wiem, że jest ich faktycznie dużo):
– St. Julian popularnie zwany Julie
– Stringy
– Bombay
– East Indian
– Number 11
– Jubilee
– Turpentine
– Blackie

Ojczyzną Mango, czy też używając terminologii botanicznej Mangifera indica L. jest Azja południowa, a więc przede wszystkim  Indie. Na Jamajkę to drzewo owocowe dotarło w r.1782 za sprawą portugalskich podrózników.
Zbiory róznych typów mango następują po sobie zatem owoc jest dostępny okrągły rok. Ciepłolubne drzewa mango rosną tu niemal w każdym przydomowym sadzie.

Julie Mango

Pozwolę się skupić na dwóch rodzajach mango, jeden z nich uwielbiam, a drugi raczej unikam. A są to: Julie oraz Stringy.
Zacznę od tego ostatniego. Nazwa Stringy mango, co na polski możnaby przetłumaczyć jako ‚mango włókniste’ w pełni oddaje jego strukturę. Owszem, jest słodkie i soczyste, i to tak bardzo, że jedząc można się poczuć jak na jakiejś antycznej uczcie gdyż sok scieka z brody, a słodkie strużki spowijają trzymającą owoc rękę. Można naprawdę nieźle się upaprać. Nie to jest jednak najgorsze, przynajmniej dla mnie. Po zjedzeniu wystają mi z zębów nici. Uczucie to niezbyt komfortowe, szczególnie jeśli skuszą na kupno tego manga przydrożni sprzedawcy. Jadę potem cmokając i próbując sobie pomóc językiem w wydłubywaniu nitek z zębów. Większość z nich udaje się wydobyć przy użyciu narzędzi dentystycznych takich jak: wykałaczka lub nić dentystyczna, w myśl zasady klina.

By opisać Julie Mango wystarczy jedno słowo- boskie. Jest ono tylko w małym stopniu włókniste. Włókienka są nieliczne i miękkie, i nikną w delikatnym miąższu owocu.

Dojrzały owoc Julie Mango jest mniej więcej wielkości dłoni a skórka ma czerwonawy kolor. Jak to jeść? Najlepiej ostrożnie naciąć Julie wokół jej osi, w środku owocu znajduje się bowiem ogromna pestka, a następnie chwycić owoc w obie dłonie i przekręcić tak jakby otwierało się słoik. W jednej połówce tkwić będzie pestka a w drugiej będzie po pestce sporej wielkości otwór, w który wlać można skondensowane mleko, bądź włożyć gałkę lodów waniliowych i łyżeczką wymieszać z zeskrobanym miąższem. Skórka Julie Mango jest wtedy jak salaterka dla najlepszego naturalnego deseru. Na samą myśl ślinka mi leci.

Reklamy

Responses

  1. Jakas abstrakcja dla mnie 😉 Nawet nie znam tylu odmian jablek (nie zebym sie jakos specjalnie znal na owocach)…

    Pieknie sie czyta, bedziemy zagladac 😀

    Pozdrowienia z Gdanska – Kasia i Tom.

  2. Cieszę się, że się podoba. Dziękuję. Pozdrawiam również.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: